Podróż

Rodzę się.

Jestem czysta

Jestem wolna

Jestem niewinna

Jestem wielką tajemnicą

Jestem bez imienia, bez domu, bez mamy,

BEZ ……

Otwieram oczy,

Światło jest za ostre,

Jest zimno,

Nie wiem gdzie jestem.

Nie znam tego świata

Wszystko jest nowe.

Boję się.

 

Zaczynam swoją wędrówkę,

Wędrówkę przez Życie

Mówię –   nie czuję się bezpiecznie.

Gdzie się podziało to  co  mnie tuliło,

co dawało mi ciepło i bezpieczeństwo,

Boję się tego świata,

Świat nie jest bezpieczny.

 

Pojawia się mama

Myślę

może to jest to

MAMA,

ale dlaczego jest na zewnątrz

Dlaczego nie jest ZAWSZE

Dlaczego muszę zostawać sama

Czuję się samotna

Czuję się odrzucona

Powinna być zawsze przy mnie.

Nie czuję się bezpiecznie,

Boję się tego świata.

Chcę  czuć się bezpiecznie,

chcę żeby znów było ciepło

Ciepło i przytulnie,

Ciepło i bezpiecznie

CHCĘ DO MAMY!!!

PŁACZĘ – MAMA MNIE NIE ROZUMIE

 

Idę dalej

Mama mówi że mam  imię – KASIA

o czyli jestem Kasią?

 

Pojawia się TATA

Babcia

Dziadek

Ciocia

Wszyscy  mówią kim jestem

Uczę się

 

Chcę biegać, bawić się, śmiać się głośno i radośnie

Ale..

Nie wolno biegać,

nie wolno  się głośno śmiać

Nie wolno się wygłupiać

Nie wolno głośno śpiewać i tańczyć

NIE MOGĘ ROBIĆ TEGO CO LUBIĘ?

 

 

Idę dalej przez świat ciekawa życia

Życie jest fascynujące

A co to jest?

Ciekawe

Wisi – może pociągnę….-  spadło

o MAMA SIĘ ZŁOŚCI

Mówi że się stukło?

Mówi NIE WOLNO ! 

 

Coś znalazłam na podłodze,

WKŁADAM DO BUZI  dziwne, CIEKAWE ?

OJEJ mama mówi NIE WOLNO

NIE WOLNO

Ale dlaczego

Dlaczego NIE MOGĘ BYĆ CIEKAWA

 

 

Chcę biegać bawić się skakać

skaczę po tapczanie,

biegam po pokoju

JUHU WOŁOM

JUHU.

 

Mówią

Bądź CICHO

SIEDŹ SPOKOJNIE

NIE HAŁASUJ

USPOKÓJ SIĘ

NIE WIERĆ SIĘ

ALE…

JA CHCĘ SIĘ BAWIĆ

NIE MOGĘ SIĘ BAWIĆ 

 

Idę dalej…

 

Ojej boję się myślę

chcę do mamy…..

…. Gdzie jest mama?

Gdzie jest mama?

W pracy? Co to praca??

Ale ja CHCĘ DO MAMY,

PRACA JEST BE!!

NIE LUBIĘ  PRACY!!

 

Życie płynie dalej

 

Idę do szkoły.

Hura będzie fajnie

nareszcie

będzie ciekawie

HURA

ALE…

DLACZEGO MUSZĘ TAK DŁUGO SIEDZIEĆ W ŁAWCE

JA CHCĘ BIEGAĆ

Dlaczego znowu MÓWIĄ CO MAM ROBIĆ…..

Muszę się uczyć i uczyć

Nie lubię się uczyć

Nie lubię szkoły

Kolejny trudny niezrozumiany świat

 

 

Idę przez swoje życie

I STAJĘ SIĘ KASIĄ

a ona widzi :

że ŚWIAT NIE JEST BEZPIECZNY

że NIE WOLNO być GŁOŚNO

że NIE WOLNO SIĘ BAWIĆ

NIE WOLNO BYĆ CIEKAWYM

Idę przez świat

A  ŻYCIE JEST CORAZ CIĘŻSZE I CIĘŻSZE I CIĘŻSZE 

Niosę to wszystko na swoich barkach WIERZĄC  że to jest PRAWDA

 

Spotykam pięknego mężczyznę

Myślę – ON MNIE  POKOCHA!!

Znajdę w nim bezpieczeństwo i ciepło, które kiedyś straciłam

Którego mama mi nie dała

będzie mnie kochał i akceptował

będzie ciepło i przytulnie…

ON MI TO DA

Ale…

dlaczego na siebie krzyczymy,

dlaczego się kłócimy.

Znów mnie nikt nie chce!

Znów nikt nie rozumie

Znów mnie ktoś odrzuca.

 

 

Idę dalej

Jest coraz CIĘŻEJ I CIĘŻEJ

 

Czuję że coś nie tak.

Coś ze mną nie tak

Muszę się poprawić,

Muszę się rozwijać

Chodzę na warsztaty

Muszę stać się miłością

Nie wolno się złościć

Trzeba być dobrym.

 

Ok jestem miłością,  ale dlaczego oni mnie tak wkurzają

Muszę jeszcze bardziej się starać

Jeszcze więcej warsztatów

Więcej medytować

Muszę być lepsza

Ale dlaczego to NIE DZIAŁA

Dlaczego ciągle mnie wkurzają

Dlaczego mnie nie kochają

Odrzucają

Dlaczego?????????????????

 

……J  U  Ż     N  I  E      M  A  M     S  I  Ł  Y!!!!!

Walczę, kopię gryzę ziemię ze złości

krzyczę

CO JEST NIE TAK

CO JEST NIE TAK

CO JEST NIE TAK

Płaczę

Już naprawdę nie mam siły.

Proszę Boga o pomoc

Proszę

Już dłużej nie mogę – krzyczę

Już nie mam siły!!!!

 

Jestem w stanie oddać wszystko w co wierzyłam

Jestem w stanie oddać całe swoje życie

Bo już dłużej tak nie mogę

Płaczę

Weź mnie wołam weź!!!!

Rozszarp me serce

Bo już tego nie wytrzymam

 

Aż w końcu przychodzi TEN MOMENT

Moment kiedy oddaje wszystko

Wszystko w co wierzyłam

Kawałek po kawałku

Powoli

Powoli

Ból rozszywa me serce

Ale z  cierpliwością

I łagodnością

Oddaję wszystko

Czuję każde minione cierpienie

Widzę wszystkie nie wolno

I przyjmuję je do swojego serca

Czule i łagodnie

 

Oddaję  swojego Boga

Oddaję swój ołtarz

Oddaję swoją codzienną medytację

Oddaję męża

Oddaję dzieci

Oddaję swój dom

Oddaję wszystkie racje w które tak bardzo wierzyłam

Widzę kim się stałam

Wiedzę jak bardzo uwierzyłam

Widzę kim nie jestem

 

Już nie walczę

Obejmuję każdą cząstkę siebie

W którą wierzyłam że jest MNĄ

Tulę ją czule

Jak najczulsza MATKA

Czuję każde cierpienie

Każdy ból rozrywanego serca

Płaczę

Boli

Przechodzę jeszcze raz przez wszystkie swoje zranienia

Ale kocham

Kocham siebie

całą swą Matczyną Miłością

Już cię nie opuszczę mówię

Już będę przy tobie

Jesteś bezpieczna

Więc staję się MIŁOŚCIĄ

Miłością dla niej,

Dla tej istoty która stała się KASIĄ

I przyjmuję do swego serca

 

I każdy ból

Każde zranienie

Powoli

Powoli

odchodzi

Powoli

Powoli

Odchodzi  i robi miejsce na nowe

Na poznanie siebie

Poznanie KIM NAPRAWDĘ JESTEM

KIM JESTEM

 

Uczyłam się od ludzi

którym też było ciężko,

Którzy też cierpieli

I już wiem

To nie ich wina

To nie moja wina

Tak po prostu jest

Odwieczna tajemnica Życia

 

I ..

dalej strachy pojawiają się i pojawiają,

pojawiają się i mówią

jesteś nie dość dobra,

inni są lepsi,

Jak możesz się tak zachowywać

ALE …

Już teraz widzę,

widzę że one po prostu są

grają swoją rolę

Przychodzą

Odchodzą,

Przechodzą

Boją się

Boją się bo…..  potrzebują CIEPŁA MIŁOŚCI I ZROZUMIENIA

I pomimo że nieustanie pojawiają się  nowe i  nowe ,

kolejne  i  kolejne.

Już im NIE WIERZĘ

Już WIDZĘ

WIDZĘ WSZYSTKIE ROLE

ROLE KTÓRE GRAM i GRAŁAM

I WIEM

CZUJĘ

 

Tulę więc je delikatnie  i trzymam leciutko

I znów  staję się dla nich MIŁOŚCIĄ

obejmuję z czułością

JAK MATKA TULĄCA  PŁACZĄCE DZIECKO

TULĘ JE DO SWOJEJ PIERSI

I MÓWIĘ MIĘKKO I ŁAGODNIE

JUŻ DOBRZE

NIE BÓJ SIĘ KOCHANIE

JESTEM PRZY TOBIE

 

JUŻ NIE JESTEM KASIĄ

 

Nigdy nią nie byłam

UWIERZYŁAM,

 

Uczyłam się od ludzi którzy też nie widzieli

Którym też  TAK POWIEDZIANO!!!

 

I nawet gdy zapomnę

Gdy znów uwierzę innym

To już wiem

Wiem

Że tam w środku

Jest  CISZA która obejmuje wszystko

Która tuli do swego serca

I wiem że to tylko chwila

Chwila bym znów coś zobaczyła

Mogę się rozluźnić

I odpocząć

Odpocząć  w  bólu

Bo wiem że przyszedł

By mi pomóc

Bym znów poznała

KIM NIE JESTEM

 

Teraz

Teraz mogę zobaczyć

Mogę zobaczyć  drugiego człowieka

Widzę całe jego piękno

I Widzę wszystkie jego  części

Które nie są nim

Wiedzę wszystkie role, które gra

Widzę, że nie widzi

Widzę jak trudno jest zobaczyć ponad

Jak trudno  uwierzyć, że one nie są prawdziwe

Teraz widzę że wszystko jest ok

Każde uczucie, każdy ból jest ścieżką

Ścieżką aby się obudzić

Obudzić w tym co jest

 

Jedyną rzeczą którą mogę zrobić

To stać się  Obecnością

Czułą kochającą

Kochającą Matką

Dokładnie tak

Jak stałam się Matką dla siebie

Czując cały  ból i tęsknotę

Jeszcze raz

I jeszcze raz

Tu mogę odnaleźć  WOLNOŚĆ

Wolność w bólu

Wolność w  ograniczeniu

To tu mogę odnaleźć

CISZĘ SPOKÓJ I RADOŚĆ

****************************

 

Comments are closed.